Coś

Poprzedniej zimy wyjechałem na narty w Tatry, a z racji silnych opadów śniegu musiałem zatrzymać się na kilka dni w górskiej chacie, w której nie było zasięgu. Burza śnieżna szalała na zewnątrz, a ja nie mogłem nawet zadzwonić do znajomych, bowiem padła mi komórka. Pierwszego dnia w nocy kładłem się spać w moim śpiworze, gdy wtem usłyszałem skrobanie w drzwi. Przestraszyłem się. Przypomniał mi się horror Johna Carpentera, w którym obcy organizm pod postacią psa zabijał uczestników ekspedycji na Antarktydzie. Skrobanie o drzwi nie ustawało, a ja schowałem się do śpiwora i owinąłem go szczelnie wokół ciała. Po chwili usłyszałem otwierające się drzwi, ale nadal nie wyglądałem ze swojej kryjówki. Usłyszałem tylko nad sobą przeciągły głos: – Przepraszam, kto tutaj śpi? Wyskoczyłem ze śpiwora i wydałem z siebie długi krzyk, wyobrażając sobie, że to jakiś potwór chce mnie zabić. Nade mną stała jednak młoda, zziębnięta dziewczyna, której twarz była cała czerwona, a ręce szczelnie owinięte grubymi rękawicami. – Zabłądziłam i dotarłam tutaj. Mogę zostać? – zapytała. – Jasne, przecież Cię nie wyrzucę – odparłem. Nie miała przy sobie plecaka, więc szybko wyskoczyłem ze śpiwora i pozwoliłem jej do niego wejść, żeby mogła się ogrzać. Po około dwóch godzinach krótkiego snu dziewczyna obudziła się. Wydostała się z posłania i podeszła do mnie, objęła mnie rękami i staliśmy tak objęci przez kilka minut, zanim nie poczułem jej warg na moich. Nie wiem dlaczego, ale nie miałem nic przeciwko takiemu obrotowi spraw. Dziewczyna rozebrała się. Moje dłonie krążyły po jej nadal zmarzniętym ciele, zagłębiając się w dolinę między jej piersiami. Objąłem ją i położyłem ręce na jej pośladkach, a potem przyciągnąłem ją do siebie stanowczo, tak że mogłem swobodnie zacząć lizać jej cycki i sutki.. Nie sprzeciwiała się. Po chwili wyjąłem penisa, a ona zaczęła mi robić dobrze, waląc konia z całych sił. Następnie zacząłem ruchać jej cycuszki, wkładając kutasa w przerwę między nimi. Ona ścisnęła piersi i zrobił z nich coś na kształt cipki, a ja bardzo mocno wchodziłem w tę dziurę między nimi i cieszyłem się jak dziecko, że tej nocy poznałem tak miłą towarzyszkę, a nie na przykład kosmitę ukrytego w ciele wilka albo psa. Po dosyć długim pieprzeniu jej cyców kucnąłem, wkładając jej język do cipki. Następnie włożyłem tam palec i ruchałem ją do momentu, aż nie dostała orgazmu. Oblała mnie ciepłym sokiem z myszki, a mi od razu zrobiło się gorąco. Poszliśmy spać i rano wyruszyliśmy dalej.

Tagi:
12345 (11 głosów, średnia: 4,55)
Loading...

Możliwość komentowania jest wyłączona.