Faster, harder

Była jedną z tych dziewczyn, które podrywał co noc w pubie. Panienka w krótkiej spódniczce, która przyszła tu z tych samych powodów, co on. Teraz, gdy już mieli pierwsze zbliżenie za sobą, uniósł jej brzuch w górę, dając sygnał do powtórki.

Wziął ją od tyłu, przyciskając jej pupę do swojego członka. Mocnymi ruchami wbijał się w nią, podczas gdy dłonie wędrowały po jej plecach. Palce wplótł w jej długi włosy i lekko pociągnął – posłusznie odgięła głowę w tył, tak jak lubił. Jęknęła gdy przyspieszył, wchodząc w nią coraz głębiej i mocniej. Pisany po angielsku tatuaż na jej plecach przetłumaczył bez problemu: „faster, harder, oh yes!”. I postanowił się tego trzymać.

– Aaahh…! – krzyknęła, gdy zmysłowa ekstaza ogarnęła jej ciało.

Wytrzymał dłużej. Widząc ją drżącą, przewrócił na plecy i wszedł w nią raz jeszcze, wolniej dawkując swą rozpaloną, nabrzmiałą męskość. Patrzyła teraz na niego, uległa i grzeszna, jakiej pragnął. Pieścił mocno jej piersi, drażniąc i ściskając sutki, na pograniczu rozkoszy i bólu. Drapała lekko jego tors, pociągając raz po raz za niewielkie kępki ciemnych włosów. Przygryzając dolną wargę, bawiła się nimi.

– Taka z ciebie lolitka?

Mruknął na ten obrazek i pchnął mocniej, znów głębiej. Zadrżała ponownie i wygięła swe ciało w łuk. Wkładając swoje palce do jej ust, trysnął w nią pełnią swego nasienia. Uniosła się wówczas i splatając z nim w cudownym, namiętnym uścisku, pocałowała go w usta.

– Spotkamy się jeszcze – szepnął, gładząc jej włosy i kark.

Tagi:
12345 (8 głosów, średnia: 3,25)
Loading...

Możliwość komentowania jest wyłączona.