King Bruce Lee karate mistrz

Kilka tygodni temu zapisałam się do szkoły sportowej na zajęcia karate. Moim mistrzem został przystojny Polak, który kształcił się u najlepszych zawodników karate w Japonii, gdzie spędził zresztą kilkanaście lat. Paweł, bo tak miał na imię, wydawał się być człowiekiem ze stali, jeśli chodzi o zaloty uczennic. Codziennie któraś z dziewcząt starała się zwrócić jego uwagę. Ja również dostrzegałam w nim doskonałego kochanka i człowieka, więc postanowiłam go usidlić. Pewnej środy zostałam po zajęciach trochę dłużej. Paweł pakował sprzęt do siatek i zanosił do schowka, a ja siedziałam na ławce, patrząc na jego zgrabne ciało. W pewnej chwili postawiłam wszystko na jedną kartę i rozebrałam się, a gdy Paweł ujrzał moje nagie ciało, moje piersi z nabrzmiałymi, brązowymi i dużymi sutkami, a także lekko zarośniętą cipkę, stanął jak wryty. Podeszłam do niego i spróbowałam złapać go za penisa ukrytego pod śnieżnobiałym strojem do karate, ale w pierwszej chwili odsunął się. – Zawsze mi się podobałaś, ale nie sądziłem, że ja Tobie również. Bałem się wykonać pierwszy krok – powiedział, patrząc otwartymi szeroko oczami na moje piękne, młode kształty klepsydry. Po chwili zrzucił z siebie odzienie, a ja zobaczyłam stojącego na baczność kutasa, który był gotowy do ataku. Instruktor podszedł do mnie i złapał mnie wpół, a ja podskoczyłam i w powietrzu zostałam nabita na jego pal, tak że w pierwszej chwili otworzyłam usta w geście niesamowitego zdziwienia faktem, że jego kutas rozepchał moją cipkę w tak szybkim tempie. Paweł był umięśniony, więc moje delikatne ciało nie stanowiło dla niego żadnego obciążenia. Dlatego też wkładał we mnie penisa z całą mocą, a ja jęczałam nabijana na jego ptaka jak młoda uczennica azjatyckiego mistrza karate podczas treningu. W końcu zsunęłam się wyczerpana z jego ciała i klęknęłam na czworaka, a on najpierw wylizał mi cipkę i tyłek, a później wszedł we mnie od tyłu, kładąc dłonie ma moich kształtnych pośladkach. Kiedy dochodził i ja zaczęłam dochodzić, więc krzyknęłam spontanicznie: – Jesteś królem Brucem Lee, mistrzem karate. Spuść się we mnie. Po czym rzeczywiście poczułam w sobie jego ciepła spermę i opadłam z sił na podłogę, a moje ciało przeniknęły silne drgawki rozkoszy.

Tagi:
12345 (3 głosów, średnia: 3,33)
Loading...

Możliwość komentowania jest wyłączona.