Muzyczna fala

Muzyka wgryzała się w uszy i drażniła zmysły. Nie przywykła do takich ostrych dźwięków, wolała stonowane nuty klasyki. Była jednak u niego, nie chciała narzekać, w końcu tak rzadko się spotykali. Drapała się nerwowo po nodze, podkolanówki drażniły jej skórę.

Kiedy wszedł do pokoju w samych slipkach, wiedziała co się święci. Byli lekko podchmieleni, a on od tak dawna czekał na ten moment. Uśmiechnęła się do niego i próbując nie zwracać uwagi na wrzask z odbiornika, zsunęła koronkowe majtki. Rozłożyła kolana, a jej wnętrze przykrywała tylko delikatna linia spódniczki.

– Moja dziewczynka – mruknął klękając przed nią.

Drapała jego plecy i ciągnęła za włosy, gdy wchodził w nią językiem. Mocno, zdecydowanie drażnił jej łechtaczkę. Pomyślała, że wie co robi, gdy fala rozkoszy rozlała się po całym jej ciele. Nogi drżały jeszcze, gdy rzucił ją na kanapę i ściągnąwszy swoje slipy, wepchnął w nią nabrzmiałego członka. Jęknęła, czując go w sobie.

Pieścił dłońmi jej plecy, całował szyję, a ona w odpowiedzi ściskała jego twarde, jędrne pośladki. Był wysportowany, jego umięśnione ciało działało na nią bardziej, niż początkowo sądziła. Przygryzła jego wargę, on w odpowiedzi pociągnął jej włosy. Była jego, poddała się silnym pieszczotom i mocnym, posuwistym ruchom w jej wnętrzu. Rozkosz na pograniczu bólu opanowała ich całkiem, nawet muzyka zniknęła gdzieś niesłyszana. Doprowadzając ją do pierwszego orgazmu, sam równocześnie szczytował. Opadł bezsilnie obok, a jego uszu doszedł jej radosny śmiech.

Tagi:
12345 (3 głosów, średnia: 4,67)
Loading...

Możliwość komentowania jest wyłączona.