Zabawa w chowanego

Pewnego pięknego, słonecznego dnia wybrałem się do parku z moimi kolegami i koleżankami. Postanowiliśmy zabawić się w chowanego, bo przypomniało nam się dzieciństwo, kiedy patrzyliśmy na zgraję małych dzieci biegających po parku. Po rozpoczęciu zabawy każdy z nas pobiegł w upatrzone miejsce. Ja udałem się w pobliskie krzaki, które wydawały się być doskonałą kryjówką. Zdziwiłem się, gdy na miejscu zauważyłem moją koleżankę Anię, która również postanowiła się tam ukryć. Przez chwilę siedzieliśmy skuleni obok siebie, słysząc odliczanie osoby zakrywającej twarz i wyznaczonej do poszukiwania nas. Po kilku chwilach niezręcznego milczenia usłyszałem z ust dziewczyny: – Wyznaję Ci to w dziwnych okolicznościach, ale zawsze bardzo mi się podobałeś. Nie odpowiedziałem jej, ale po chwili mój język wylądował w jej ustach. Namiętnie całowaliśmy się przez dobre dwie minuty, a potem dziewczyna rozpięła mi spodnie i zaczęła mi robić loda. Nie było za bardzo czasu na tę grę wstępną, bowiem odliczająca osoba zaczęła już szukać poukrywanych przyjaciół. Szybko więc wyjąłem kutasa z buzi Ani, bezceremonialnie odwróciłem ją tyłem i zdjąłem spódnicę, a następnie wszedłem w jej wilgotną cipkę z wielkim impetem, niemalże przewiercając jej ciało na pół. Ania zajęczała cicho i zaczęła słodko sapać, gdy ja rżnąłem ją nieubłaganie moim nabrzmiałym kutasem. Złapałem ją za piersi,  które spoczywały ukryte pod bluzką. Stwierdziłem, że są to piękne i duże cycki, chociaż zawsze wydawało mi się, że Ania jest raczej płaską dziewczyną. Zacząłem w nią wchodzić coraz szybciej i szybciej, bo akurat w nasza stronę szła osoba szukająca ukrytych ludzi. Wydałem z siebie ostateczny jęk i spuściłem się prosto w Ani cipkę, a po chwili sperma wypłynęła niej delikatną strużką i pokryła białą skórę jej myszki. Ania szybko wciągnęła spódnicę, a ja założyłem spodnie, po czym usłyszeliśmy szelest krzaków i ukazała się nam twarz naszego odkrywcy: – Ach tutaj jesteście, moje gołąbeczki. Nareszcie was znalazłem.

Tagi:
12345 (13 głosów, średnia: 2,85)
Loading...

Możliwość komentowania jest wyłączona.